zdjęcia ze smartfona

Dlaczego zdjęcia ze smartfona wyglądają super… tylko na ekranie?

Jakiś czas temu odwiedził mnie dobry znajomy – pasjonat fotografii, z którym zwykle spędzamy długie godziny na gadaniu o zdjęciach, technikaliach, nowościach, antykwariatowych odkryciach i wielu innych tematach pokrewnych. Podczas wspomnianej wizyty pochwalił się kilkoma imponującymi ujęciami mgieł nad krakowskim osiedlem, które udało mu się zrobić pewnego poranka. Zdjęcia wykonane zostały dobrej klasy smartfonem (tak się złożyło, że miał wówczas pod ręką tylko telefon), ale wyglądały naprawdę dobrze. Kiedy wrzuciliśmy je do mojego komputera, chcąc ocenić potencjał pod ewentualne wydruki, obaj dosłownie zamarliśmy. Zdjęcia ze smartfona, które na ekranie wyglądały epicko, w rzeczywistości okazały się plikami tak słąbej jakości, że zupełnie nie nadającymi się do jakichkolwiek reprodukcji.

Powyższa sytuacja zainspirowała mnie do napisania posta, którego tematem głównym będą zdjęcia ze smartfona. Te – wbrew opiniom specjalistów od marketingu – są i jeszcze długo będą jedynie marnym substytutem prawdziwej fotografii. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie nie przekonam Cię do swojej tezy (zwłaszcza, jeśli już zainwestowałaś/ eś kupę pieniędzy w „smartfon z profesjonalnym aparatem”), ale chociaż spróbuję. W imię słusznej sprawy.

zdjęcia ze smartfona

Fotografia smartfonowa

Fotografowanie smartfonem stało się dziś czymś zupełnie naturalnym. Niemal każdy ma aparat w kieszeni i może w dowolnej chwili zatrzymać moment, zrobić sobie selfiaka czy panoramę z widokiem zachodzącego słońca. Taka funkcjonalność i małe rozmiary „aparatu fotograficznego” to ogromna wygoda. Nie potrzebujemy specjalistycznego sprzętu, żeby uwieczniać codzienność, podróże czy spotkania z przyjaciółmi. Media społecznościowe dodatkowo nakręcają tę tendencję – liczy się szybkie zdjęcie, natychmiastowa publikacja i reakcje znajomych. W efekcie fotografia smartfonowa stała się nie tylko sposobem dokumentowania życia, ale także formą ekspresji i elementem stylu bycia.

Problem w tym, że moda na zdjęcia ze smartfona często przysłania fakt, iż takie zdjęcia w 99 % przypadków nadają się wyłącznie do wyświetlania w telefonie. Gdy chcemy je powiększyć, wydrukować czy skopiować, zaczyna sie dramat.

Twój telefon oszukuje

Początkowo aparat fotograficzny w telefonie miał być tylko dodatkiem, takim jak kalkulator czy GPS. Jednak z biegiem czasu okazał się jednym z najchętniej używanych ficzerów. Dziś jest jednym z głównych powodów, dla których ludzie zmieniają telefony na coraz to nowsze modele. Dziwisz się, że producentom zależy, byś jako użytkownik był zadowolony ze zdjęć?

Współczesne smartfony mają fantastyczne ekrany o dużej jasności, świetnym kontraście i nasyconych kolorach. Nawet zupełnie przeciętne zdjęcie wygląda na takim ekranie świetnie. Rzecz w tym, że kupując smartfona padłaś/ eś ofiarą sprytnego oszustwa. Nie, nie żartuję. To, co widzisz na ekranie to iluzja, działanie systemu operacyjnego smartfona, który automatycznie podbija barwy, wyostrza szczegóły i rozjaśnia cienie.

Na takim ekranie nie widać też technicznych mankamentów – szumów, rozmazanych detali, utraty jakości w słabym świetle. Wystarczy jednak otworzyć te same zdjęcia ze smartfona na dużym monitorze albo, co gorsza, spróbować je wydrukować. Okazuje się, że obraz jest rozmyty, kolory nienaturalne, a twarze pozbawione wyrazistości. Z takimi zdjęciami nie da się już nic zrobić.

zdjęcia ze smartfona

Wystarczająca jakość – czy aby na pewno?

Zwolennicy fotografowania smartfonami uważają, że jakość zdjęć z najnowszych Iphone’ów, Samsung’ów i Xiaomi w zupełności ich zadowala. W sumie – nie dziwię się takim opiniom. Na błyszczących ekranach smartfonowe kadry wyglądają super efektownie. A że poza nimi jest gorzej? No cóż, nie każdy potrzebuje plików zdjęciowych z pierdyliardem pikseli, gotowych do pięknego wydruku.

Wady zdjęć wykonanych telefonem zaczynamy dostrzegać najczęściej w sytuacji, gdy np. kupujemy nowy, lepszy telefon i chcemy skopiować część swoich ulubionych zdjęć na nowe urządzenie. Tu zwykle następuje szok i niedowierzanie. Ale jak to??? Przecież na poprzednim wyglądały tak pięknie?!

Co się stało??? Nic takiego, po prostu fizyka podniosła łeb i zamruczała złoworogo.

Fizyki nie da się oszukać, ale klienta – jak najbardziej!

Wbrew temu, co sądzą producenci telefonów, zaklinający się, że oto właśnie ich najnowszy flagowiec dogonił profesjonalny sprzęt foto, bla bla…, zdjęcia ze smartfona nie dorównają pod względem jakości zdjęciom z klasycznych aparatów fotograficznych. Przynajmniej dopóki podstawowe parametry fotografii oparte będą na właściwościach fizycznych, nic się w tej kwestii nie zmieni.

Obiektyw to najważniejszy element układu foto. To on w głównej mierze decyduje o tym, jak finalnie wygląda zdjęcie. Obiektyw w smartfonie jest od kilkunastu do kilkudziesięciu RAZY mniejszy niż profesjonalny obiektyw podpięty do aparatu. A ponieważ ilość światła, jaką „słoik” wpuszcza do matrycy, zależy właśnie od powierzchni soczewki, obiektyw aparatu zbiera setki razy więcej światła niż ten w smartfonie. Stąd właśnie:

  • lepsza jakość obrazu
  • mniejsze szumy
  • większa głębia i plastyka zdjęcia
  • lepsze kolory

Ciekawe, dlaczego marketingowcy firm produkujących smartfony tak skrzętnie omijają te informacje?

Ważne momenty w obiektywie

Chcę, byśmy się dobrze zrozumieli, nie jestem wrogiem fotografii smartfonowej. Nie ma nic złego w robieniu codziennych zdjęć telefonem – to szybkie, wygodne i dające sporo frajdy zajęcie. Jednak w sytuacjach, w których naprawdę zależy nam na dobrej jakości zdjęć, przyda się dobry sprzęt lub po prostu – zamówienie profesjonalnej usługi fotograficznej. Zdjęcia ze smartfona nie wystarczą.

Wyobraź sobie przykładowo chrzest dziecka. Jedyny taki dzień w życiu – uroczysty, pełen emocji, wzruszeń. Notabene, fotografując chrzty widzę, jak wiele osób próbuje w trakcie ceremonii robić zdjęcia telefonami. Widzę też ich rozczarowane miny, gdy nie udaje się złapać ważnych, trwających sekundy momentów. Pomijając brak doświadczenia (fotografia chrztu to naprawdę wymagające zadanie) i trudne warunki (np. ciemny kościół), ograniczenia smartfona sprawiają, że zdjęcia ze smartfona wychodzą nieostre, blade lub wyglądają okropnie (ach, ta automatyczna lampa błyskowa w pomieszczeniach).

To samo dotyczy dziecięcych portretów, zdjęć ze ślubu oraz innych sytuacji, które mają charakter tymczasowy, lub po prostu nie da się ich powtórzyć. Fotografie mają wartość emocjonalną, mają być pamiątką na lata, a kiedy są użyteczne tylko na ekranie telefonu, stają się bezwartościowymi plikami.

Zdjęcia ze smartfonów to miły dodatek, nic więcej

Zdjęcia ze smartfona mogą być miłym dodatkiem. Mogą utrwalać chwile zaskakujące, lub towarzyszyć nam w codziennym, zwyczajnym życiu. Telefon zawsze mamy przy sobie, co jest wygodne i tanie. Jednak takie zdjęcia nie zastąpią wartościowych kadrów, które po latach z dumą powiesisz na ścianie albo pokażesz wnukom. Dlatego, jeśli przed Tobą ważne wydarzenia, warto zakupić dobry aparat rodzinny, lub powierzyć uwiecznienie tych chwil profesjonaliście. Dobry fotograf nie tylko zrobi zdjęcia – on zadba o to, by wspomnienia miały odpowiednią jakość i nie zniknęły w pamięci popsutego telefonu, który za kilka lat trafi do szuflady.

Jeśli chcesz mieć pewność, że Twoje najważniejsze momenty zostaną utrwalone w najlepszy możliwy sposób, skontaktuj się ze mną. Razem stworzymy fotografie, do których będziesz wracać z przyjemnością przez całe życie.